Wtyczka do programu nie wiedziała o zmianie cennika dostaw. Efekt? 19 000 zł straty
Sprzedaż na Allegro to nie tylko prowizje, reklamy czy walka o najwyższą pozycję w wynikach wyszukiwania. Czasami największe straty powstają tam, gdzie nikt się ich nie spodziewa.
To kolejna prawdziwa historia z cyklu Historie sprzedawców Allegro.
Wszystko zaczęło się od zmiany cennika
Jedna z firm kurierskich wprowadziła nowy cennik usług. Zmiany wydawały się kosmetyczne – zmieniły się nazwy części metod dostawy oraz ich identyfikatory wykorzystywane przez oprogramowanie.
Dla sprzedawcy nie był to powód do niepokoju. Aktualizacja cenników to przecież normalna sytuacja.
Niestety używana wtyczka do programu sprzedażowego nie została dostosowana do zmian.
Na ekranie wszystko wyglądało poprawnie
System nadal działał.
Zamówienia spływały.
Etykiety drukowały się bez problemu.
Klienci otrzymywali swoje przesyłki.
Nic nie wskazywało na to, że dzieje się coś niepokojącego.
Problem polegał na tym, że po zmianie cennika wtyczka zaczęła przypisywać do części zamówień inną usługę kurierską niż ta, którą wybrał klient podczas zakupu.
W praktyce oznaczało to, że klient płacił za tańszą metodę dostawy, natomiast sprzedawca wysyłał paczkę droższą usługą.
Pierwszy sygnał ostrzegawczy
Po kilku tygodniach właściciel firmy zauważył, że faktury od przewoźnika są zdecydowanie wyższe niż zwykle.
Na początku wydawało się, że to pojedyncza pomyłka.
Rozpoczęła się analiza.
Najpierw kilka przesyłek.
Później kilkadziesiąt.
Na końcu setki zamówień.
Wynik był jednoznaczny.
Przez błąd w integracji system zamawiał droższe usługi kurierskie.
Strata wyniosła 19 000 zł
Łączna wartość dodatkowych kosztów przekroczyła 19 000 zł.
Sprzedawca złożył reklamację.
Niestety została odrzucona.
Przewoźnik wskazał, że wszystkie przesyłki zostały zamówione poprawnie z poziomu systemu klienta. Z jego punktu widzenia usługa została wykonana zgodnie ze zleceniem, dlatego nie było podstaw do zwrotu naliczonych opłat.
Cały koszt pozostał po stronie sprzedawcy.
Największym problemem nie był sam błąd
Największą stratę spowodował fakt, że problem przez długi czas pozostawał niewidoczny.
Każde pojedyncze zamówienie generowało niewielką dodatkową opłatę.
Kilka złotych tu, kilkanaście tam.
Dopiero po kilku tygodniach uzbierała się kwota, która przekroczyła 19 tysięcy złotych.
To właśnie dlatego tak wiele błędów w sprzedaży internetowej pozostaje niezauważonych przez długi czas.
Dlaczego warto regularnie analizować koszty sprzedaży?
Większość sprzedawców kontroluje liczbę zamówień i wartość sprzedaży.
Znacznie rzadziej analizowane są:
-
rzeczywiste koszty wysyłek,
-
prowizje Allegro,
-
dopłaty do dostaw,
-
opłaty za reklamy Allegro Ads,
-
abonamenty i opłaty dodatkowe,
-
zgodność kosztów z cennikami.
A to właśnie tam często ukrywają się straty, których nie widać na pierwszy rzut oka.
Wnioski
Nie każda strata wynika z niskiej marży lub wysokiej prowizji Allegro.
Czasami wystarczy niewielka zmiana w systemie, nieaktualna integracja albo błąd konfiguracji, aby firma przez wiele tygodni dopłacała do każdej przesyłki.
Dlatego warto regularnie kontrolować wszystkie koszty sprzedaży i porównywać je z rzeczywistymi rozliczeniami. Im wcześniej wykryjesz nieprawidłowość, tym mniejsza będzie jej cena.
Historie sprzedawców Allegro
Ta historia wydarzyła się naprawdę. Dane zostały zmienione i zanonimizowane, jednak sam problem jest autentyczny.
Codziennie rozmawiamy ze sprzedawcami, którzy tracą pieniądze nie dlatego, że źle sprzedają, ale dlatego, że drobne błędy w rozliczeniach, integracjach lub konfiguracji systemów pozostają niezauważone przez długi czas.
Dlatego stworzyliśmy cykl „Historie sprzedawców Allegro” – aby pokazać, że w e-commerce największe straty bardzo często zaczynają się od rzeczy, których na pierwszy rzut oka po prostu nie widać.